Kto zyska na nowej ustawie hazardowej?

Od 1 kwietnia obowiązuje nowa ustawa hazardowa, która w najbliższym czasie wywoła duże zmiany na rynku. Czy skorzysta na tym sport? Można mieć taką nadzieję, choć trudno mówić o tym z pełnym przekonaniem. Na pewno zyska budżet państwa.

 

– Spodziewany jest wzrost wpływów w wysokości 1,5 miliarda złotych rocznie – mówi wiceminister finansów Wiesław Janczyk. – Jestem przekonany, że do sportu popłyną dodatkowe pieniądze.

W tej chwili trudno przewidzieć jakie, ale bukmacherzy, którzy będą nadal działać w Polsce, muszą w jakiś sposób komunikować się ze swoimi klientami – mówi prezes firmy Fortuna Konrad Komarczuk. – Ostatnio niemal codziennie mamy informacje o tym, że bukmacherzy związali się umową z kolejnym podmiotem. To nie jest żadna branżowa tajemnica

Nikt nie miał wątpliwości, że rynek bukmacherski w Polsce wymagał zmian. Jak wynikało z badań, wielu graczy w ogóle nie zastanawiało się nad tym, czy gra u „legalnych” czy „nielegalnychbukmacherów. Ba! Wielu w ogóle ich nie odróżniało! Na pewno zbyt dużo pieniędzy, niezależnie od tego, jakie przyjmiemy szacunki, przechodziło obok – budżetu państwa, a także polskiego sportu. Ale kością niezgody nie była wcale sprawa blokowania stron, czy wymóg rejestrowania się w Polsce.

To, co najbardziej przeszkadzało firmom, które nie chciały się u nas „zalegalizować” była wysokość podatku. Niezwykle wysokiego, bo wynoszącego 12 procent od sumy wpłaconych zakładów.

– I niestety, pozostał on w takim wymiarze, co odbije się na wysokości nagród wypłacanych grającym. Postulowaliśmy, żeby podatek wynosił 20 procent, ale od wpływów pomniejszonych o sumę wypłaconych nagród. Tak byłoby sprawiedliwiej i korzystniej dla konsumentów – przyznaje szef Fortuny.

– W ubiegłym roku wyłącznie na podstawie tego podatku zapłaciliśmy do budżetu państwa 90 milionów złotych! To potężna kwota – mówi z kolei Mateusz Juroszek, szef firmy STS.

Dlaczego wspominamy o tej kwestii? Większa zyskowność dla firm bukmacherskich prawdopodobnie przełożyłaby się na większą ich aktywność w świecie sportu.

– Bo trzeba przyznać, że w kwestii możliwości reklamowania się przepisy poszły w dobrym kierunku. Wciąż są pewne obostrzenia. Trochę podobne do tych, jak przy reklamie piwa lub wyrobów tytoniowych, ale zdecydowanie kierujące nas w stronę sportu – mówi szef Fortuny Konrad Komarczuk. – Możemy reklamować się od 22 do 6 rano, od tego wyjątkiem są imprezy sportowe, których dany bukmacher jest sponsorem – dodaje.

 

Czytaj więcej na stronie PrzegladSportowy.pl

 

Kto zyska na nowej ustawie hazardowej?
4.6 (91.43%) 7 votes

Comments are closed.