Przekręt ze specjalnością "piłka nożna" na AWF w Białej Podlaskiej z PZPN w roli głównej

Polecamy Przekręt ze specjalnością "piłka nożna" na AWF w Białej Podlaskiej z PZPN w roli głównej

Akademia Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej zapowiedziała w oficjalnym oświadczeniu z 12 maja 2017 roku otwarcie od nowego roku akademickiego 2017/18 kierunku "sport - piłka nożna".

Pomysłem otwarcia specjalności "sport - piłka nożna" na AWF Biała Podlaska zachwycony jest i oczywiście dał temu pełną aprobatę dziekan wydziału wychowania fizycznego i sportu bialskiej AWF, Hubert Makaruk.

Uczelnia w Białej Podlaskiej pokusiła się o stworzenie nowej specjalności "sport - piłka nożna", kiedy wszystkie akademie i szkoły wyższe wychowania fizycznego w Polsce uciekły od tego typu praktyk, mając na uwadze dwulenią specjalizację, dopiero po otrzymaniu licencjatu.

AWF w Białej Podlaskiej poszedł jednak inną ścieżką, inspirowany bliską współpracą z przeniesioną za kadencji prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka z AWF Warszawa Szkołą Trenerską PZPN, pod wodzą dyrektora sportowego związku, Stefana "Nieuka" Majewskiego (na zdjęciu).

Dziekan Makaruk w obwieszczeniuu o powołaniu specjalności "sport - piłka nożna", szczyci się, iż AWF w Białej Podlaskiej będzie pod auspicjami PZPN "produkował" trenerów z licencjami UEFA C i UEFA B, a w ostatecznej fazie, jeśli oczywiście absolwenci podejmą dodatkowe, odpłatne kursy (na dzisiaj, bagatela!!!, 17 tysięcy złotych) w Szkole Trenerskiej PZPN, trenerów z licencjami UEFA A i UEFA Pro.

Dr Makaruk powiadomił w oświadczeniu, iż na kierunku "sport - piłka nożna" chęć wspólpracy wykładowczej wyrazili odpowiedzialni za szkolenie w PZPN "Nieuk" Majewski, jego pomagier Dariusz Pasieka i z-ca dyrektora sportowego Bogdan Basałaj, który nigdy nigdzie na poziomie centralnym nie prowadził samodzielnie żadnego zespołu. Obaj pierwsi nie mają absolutnie żadnych kompetencji i kwalifikacji do wykładania na wyższej uczelni, gdyż co najwyżej mogą się poszczycić dyplomem technikum kolejarskiego w Bydgoszczy albo też przygotowania fiazycznego w Kolonii. Wiedza naukowa obu "wykładowców" jest więc żadna, by nie powiedzieć - zgodnie z duchem "eksternistycznego" absolwenta AWF Warszawa, prezesa PZPN, Bońka - kabaretowa.

Mówiąc wprost - więcej Majewski z Pasieką nauczyliby się od słuchaczy, niż słuchacze od nich.

Boniek puścił jednak oko (czytaj: złożył cyrograf) pod oświadczeniem dr Makaruka - i sprawa specjalności "sport - piłka nożna" w Białej Podlaskiej, wbrew wszelkim prawom i logice, nabrała tempa. Ten rozpędzony pociąg do absurdu, ale niestety nie do wiedzy akademickiej, mógłby oczywiście zahamować minister szkolnictwa wyższego, niejaki Jarosław Gowin z "Polska Razem". Ten jednak sport ma głęboko tam, gdzie akurat słońce nie dochodzi, a w sprawie hazardu (liberalizacja internetowych zagranicznych zakładów bukmacherskich w Polsce), wespół z "nielegalnym bukmacherem" Bońkiem poniósł sromotną porażkę, więc chciałby "Zibiemu" tę stratę jakoś pewnie wynagrodzić. I w bialski, to znaczy piłkarski przekręt na AWF w Białej Podlaskiej wtrącać się raczej nie będzie. W imię całkiem zresztą niedawej hazardowej milości ze Zbyszkiem B.