PZPN i bukmacher STS przedłużyli współpracę do 2022

Polski Związek Piłki Nożnej i firma STS przedłużyły właśnie współpracę, co oznacza, że bukmacher będzie sponsorem kadry aż do końca 2022 roku.

Nowa umowa gwarantuje piłkarskiej centrali dużo większe pieniądze od STS niż do tej pory, zwiększy się też pakiet świadczeń dla sponsora.

 

  • Sport.pl: STS oficjalnym partnerem reprezentacji Polski jest od 2014 roku. Wasza współpraca w tym czasie była równie dobra, jak wyniki kadry Adama Nawałki?

Mateusz Juroszek: Tak. Dzisiaj wszystkim wydaje się, że nawiązanie współpracy z PZPN było oczywistym ruchem z naszej strony, ale jak sięgniemy pamięcią cztery lata wstecz, to tak kolorowo nie było. Reprezentacja miała za sobą nieudane Euro 2012, nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata w Brazylii. PZPN był w trakcie reform, które należało przeprowadzić po poprzedniej kadencji. W tamtym czasie STS był zaś wielokrotnie mniejszą firmą, dla której pieniądze zawarte w umowie były naprawdę duże.

Jak to w życiu, potrzebowaliśmy trochę szczęścia, ale my je mieliśmy. Kadra Nawałki pokonała Niemców na Stadionie Narodowym i od tamtej pory jej postrzeganie stało się nieporównywalnie lepsze.

  • Sport.pl: Cztery lata temu podpisywanie umowy z PZPN było nieporównywalnie większym ryzykiem niż teraz. Co skłoniło was do zostania oficjalnym partnerem reprezentacji Polski?

Mateusz Juroszek: Na rynek sponsoringu w Polsce weszliśmy poprzez podpisanie umowy z Lechem Poznań. (…) Na początku negocjowaliśmy z Ekstraklasą i I ligą, aż wreszcie pojawiła się opcja reprezentacji Polski. Spotkaliśmy się z sekretarzem generalnym PZPN – Maciejem Sawickim – obu stronom mocno zależało na porozumieniu.

  • Sport.pl: Ile więcej kosztować was będzie rola oficjalnego sponsora reprezentacji?

Mateusz Juroszek:  Kwota zwiększyła się kilkukrotnie. Jeśli weźmiemy jej całość, za omawiane 4,5 roku, to prawdopodobnie będzie ona największa w historii polskiego rynku bukmacherskiego.

  • Sport.pl: Szykujecie niespodzianki dla kibiców na mistrzostwa świata?

Mateusz Juroszek:  Na samym mundialu nie uda nam się zrobić wiele. W Rosji bukmacherka jest zakazana, a i odległości między miastami powodują, że jestem się mocno sceptyczny co do samej organizacji. Nie jestem wyjątkowym optymistą jeśli chodzi o liczbę polskich kibiców, którzy zdecydują się na wyjazd. Przygotowujemy kilka projektów, które zrealizujemy w tym czasie w Polsce, ale jest jeszcze za wcześnie, by o nich mówić.

Cały wywiad z prezesem STS przeczytasz na stronie Sport.pl

Polski Związek Piłki Nożnej i firma STS przedłużyły współpracę

 

  • „Super Express”:Czym nowa umowa różni się od poprzedniej?
    Mateusz Juroszek: – Wskakujemy na wyższy szczebel, nasza współpraca będzie jeszcze szersza niż do tej pory – dotyczyć będzie nie tylko pierwszej reprezentacji, ale również kadry kobiet i młodzieżówki U21. To dużo większy zakres niż w obecnej umowie, ale ma to swoją cenę i to dosłownie. Nowe porozumienie gwarantuje PZPN kilka razy większą pulę od naszej firmy niż do tej pory.
  • „Super Express”: A pamięta pan jakiegoś rekordzistę? Ludzie dużo stawiają na Polskę?

Mateusz Juroszek:Pamiętam przypadek przed EURO 2016. Na kilka miesięcy przed startem turnieju, przy promocyjnym kursie, zgłosił się gracz, który chciał postawić 100 tysięcy złotych na to, że Polska wygra z Irlandią Północną w pierwszym meczu.

  • „Super Express”: I co? Przyjęliście ten zakład?

Mateusz Juroszek:- Tak, przyjęliśmy.

  • „Super Express”: A że Polska wygrała tamto spotkanie, to wypłata musiała być spora…

Mateusz Juroszek:- Tak było. Podobnie jak inny gracz, który za bardzo dużą kwotę, to też było kilkadziesiąt tysięcy złotych, postawił na remis Polski w meczu z Niemcami na tym samym turnieju.

  • „Super Express”: Da się oszacować ile Polacy obstawią pieniędzy w STS na taki mecz Polska – Senegal?

Mateusz Juroszek:- Myślę, że można to szacować na kwotę kilkunastu milionów złotych, a może nawet więcej…

  • „Super Express”: Czyli mistrzostwa świata to raj dla bukmacherki?

Mateusz Juroszek:- Wbrew pozorom wcale nie. Mundial powoduje to, że ligi szybciej kończą rozgrywki. Oznacza to, że meczów do obstawiania jest dużo mniej.

 

Cały wywiad z prezesem STS przeczytasz na stronie SuperExpressu SE.pl

PZPN i bukmacher STS przedłużyli współpracę do 2022
Rate this post

Comments are closed.