Platoniczna tęsknota śmieszka za Platinim

Prezes PZPN, Zbigniew "Śmieszy mnie to" Boniek potrafi czasem zaskoczyć swoją niebanalną inwencją. Korzystając z okazji znalezienia się na Stade de France, podczas inauguracji finałów Euro 2016 we Francji, prezes śmieszek zamanifestował swoje poparcie dla zdyskwalifikowanego przyjaciela, byłego już prezydenta UEFA, Michela Platiniego.

Śmieszny prezesik polskiej skopanej wyciągnał kartkę papieru z wyjątkowo ckliwym wyznaniem, napisanym nie wiedzieć czemu po włosku:

"Michel, brakuje mi Ciebie na Euro!".

Jeśli przesłanie to miało dotrzeć do Michela, to chyba lepiej było do niego bezpośrednio zadzwonić, albo wysłać choćby sms-a, a nie uprawiać jakąś łzawą demonstrację.

Skoro jednak prezes śmieszek chciał nagłośnić swoją wielką tęsknotę za zawieszonym przez Komitet Etyki FIFA na 4 lata działalności w piłce za przyjęcie niezaksięgowanych 2 milionów franków szwajcarskich od byłego prezydenta FIFA Josepha Blattera, to warto było wykonać poważny transparent z wyznaniem napisanym w języku angielskim, tudzież francuskim, a w najgorszym razie po polsku, a nie prezentować jakąś pogiętą karteluszkę z włoską dedykacją.

Można było także zadziałać z fasonem, czyli wynająć samolot z przyczepionym do ogona banerem, który polatałby nad Saint-Denis z obwieszczeniem dozgonnej przyjaźni z "Platochem", albo też szepnąć do ucha spikerowi ze Stade de Frnace, żeby ogłosił przez megafony podczas meczu Francja - Rumunia platoniczne pragnienie "Śmieszy mnie to" prezesa.