Kamil Grosicki o zamieszaniu z transferem do Sportingu i Bursy

Kamil Grosicki znów starał się zmienić klub „za pięć dwunasta”. Ostatniego dnia okna transferowego odrzucił ofertę Bursasporu i był bliski przejścia do lizbońskiego Sportingu. Ostatecznie został jednak w Hull City

 

„Dzieją się cuda. Tym razem miało być spokojniej. Poleciałem do Turcji, mogłem podpisać kontrakt już w południe, ale pojawiła się konkretna oferta ze Sportingu Lizbona. Wiedziałem o zainteresowaniu Portugalczyków wcześniej, ale bez konkretów. Wsiadłem do samolotu lecącego do Turcji, wylądowałem i odebrałem telefon, że sprawa nabrała tempa. Wstałem rano, przeszedłem badania medyczne w Bursasporze, nikt się nie odzywał więc wydawało się, że raczej nic się nie zmieni. A jednak. Z informacji, które otrzymałem od menedżera Sporting złożył Hull lepszą ofertę niż Turcy więc nie widziałem przeszkód, żeby to się nie udało. Dlatego finał jest dla mnie szokujący. Anglicy zgodzili się zaakceptować gorszą ofertę z Bursy, a lepszą z Lizbony nie.”

źródło: Przegląd Sportowy

Kamil Grosicki o zamieszaniu z transferem do Sportingu i Bursy
4 (80%) 1 vote

Comments are closed.