13 lat temu Piotr Dziurowicz opowiedział o korupcji w polskiej piłce

Czarna prawda o polskiej piłce

3 sierpnia 2005 Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad z Piotrem Dziurowiczem, byłym prezesem klubu piłkarskiego GKS Katowice, który przyznał się do handlu wynikami kilkudziesięciu meczów i ujawnił się jako współpracownik policji.

źródło: Czarna prawda o polskiej piłce – Gazeta Wyborcza

Dzięki tej współpracy zostało ostatnio aresztowanych kilka prominentnych postaci z piłkarskiego światka, podejrzanych o udział w tym procederze.

Dziurowicz jako pierwszy przerwał milczenie zamieszanych w to działaczy. Jego relacje ukazują ogromny zasięg korupcji w polskiej piłce, o której od dawna mówili obserwatorzy. Jako powód ujawnienia tego zjawiska podał przede wszystkim chęć zerwania z nieuczciwymi praktykami oraz uniknięcia odpowiedzialności, co gwarantuje mu prawo. Żadna z oskarżanych przez niego osób nie przyznała się jak dotąd do zarzucanych im czynów.

– Jedną kolejkę ligową układa się na trzy, cztery sposoby – mówi prezes klubu, który właśnie spadł z ekstraklasy. – Sztab ludzi robi tabelki, patrzy, z kim grają inni, który mecz trzeba obstawić. Analizuje się obsadę sędziowską – którego arbitra weźmiemy na swój mecz, a kogo wyślemy, by „skręcił” rywala. Podchodzi się pod konkretnych zawodników.

Ostatni sezon – pełen korupcyjnych afer – nie był wyjątkowy. Według Dziurowicza handlowanie punktami to jedyny sposób na przetrwanie w polskiej piłce. – To, że Zagłębie Lubin i Pogoń Szczecin przy wchodzeniu do I ligi kupowały mecze, nie ulega wątpliwości. Pięć lat temu, gdy Katowice, Śląsk, Łęczna i Bełchatów walczyły o awans, wszyscy robiliśmy to samo. Tak jest co roku. Wcześniej mistrzostwa Polski też się robiło. Tylko teraz Wisła Kraków jest taka mocna, że mistrzostwo może sobie wygrać normalnie – mówi prezes.

To Dziurowicz pół roku temu zgłosił się na policję. – Chciałem zakończyć pewien etap w swoim życiu. Żeby złe rzeczy, które robiłem, nie mogły mi zaszkodzić w przyszłości. Wierzę, że stwarzam niepowtarzalną szansę na oczyszczenie naszej piłki – opowiada Dziurowicz.

To on w maju pomógł w prowokacji, po której do aresztu trafił Antoni F. Sędzia wziął 100 tys. zł za ustawienie wyniku meczu. Potem pod tym samym zarzutem zatrzymano arbitra Krzysztofa Z.

źródło: Wyborcza.pl

13 lat temu Piotr Dziurowicz opowiedział o korupcji w polskiej piłce
2.7 (53.33%) 3 votes

Comments are closed.